Rosja a głosowanie z 2016 roku
Andy Burnham, który objął urząd premiera w lipcu po Keirze Starmerze, powiedział w niedzielę 11 października, że jest „jasne”, iż Kreml był zaangażowany w referendum w sprawie brexitu w 2016 roku. Stał się pierwszym brytyjskim premierem, który otwarcie oskarżył Rosję o ingerencję w tamto głosowanie, wygrane przez zwolenników wyjścia z UE stosunkiem głosów 52% do 48%. W podcaście The Rest Is Politics stwierdził, że zapytał o to krótko po przybyciu na Downing Street i otrzymał jasną odpowiedź twierdzącą. Nie przedstawił jednak żadnych dowodów na to, że Kreml próbował wpłynąć na referendum z czerwca 2016 roku. Downing Street przekazało później, że premier „całkowicie” akceptuje wynik i uważa go za prawomocny, podczas gdy minister spraw zagranicznych dodał, że Rosja próbowała ingerować, ale bezskutecznie.
Burnham powiedział również, że Friedrich Merz przekazał mu podczas rozmów w Berlinie, iż partia AfD jest wyraźnie powiązana z Rosją i w ocenie Merza przez nią finansowana. Dodał, że rosyjska dezinformacja i manipulacja kształtują niemiecką politykę. Argumentował, że wyborcy potrzebują jaśniejszych informacji o wrogich państwach próbujących destabilizować procesy demokratyczne, w czasie gdy partie skrajnie prawicowe zyskują poparcie w Wielkiej Brytanii i całej UE.
Reset z Brukselą
W oświadczeniu dla Izby Gmin Burnham zapowiedział, że wykorzysta szczyt Wielka Brytania–UE w Brukseli 20 listopada, aby naciskać na reset relacji. Nazwał zaniechanie dążenia do korzystniejszego porozumienia „niedopełnieniem obowiązków” i stwierdził, że „status quo jest niewystarczające”. Twierdził, że proponowane umowy mogą przynieść gospodarce 10 mld funtów rocznie do 2040 roku, „z potencjałem na znacznie więcej”. Program obejmuje umowę handlową dotyczącą żywności i napojów, połączenie systemów energetycznych, system handlu emisjami oraz program mobilności młodzieży. Burnham powiedział, że wzrost gospodarczy i kontrola nielegalnej migracji również będą częścią agendy oraz że będzie „pracował ciężej przez następne pięć tygodni”, aby zawrzeć porozumienie. Zapytany, czy uszanuje wynik z 2016 roku, odparł, że uważa głosowanie za prawomocne i będzie je respektował, przygotowując się jednocześnie do „przedstawienia opcji”, które Wielka Brytania powinna rozważyć.
Powiedział posłom, że jego szanse na sukces wzrosną, jeśli pozostanie otwarty na rozmowy o relacjach w dłuższej perspektywie.
Wierzę, że nasze szanse na to wzrosną dzięki otwartości na dyskusję o naszych relacjach z UE w dłuższej perspektywie.
- Referendum w sprawie UE, zwolennicy wyjścia wygrywają 52% do 48%
- Andy Burnham obejmuje urząd premiera, zastępując Keira Starmera
- Burnham twierdzi, że ingerencja Kremla w głosowanie z 2016 roku jest jasna
- Szczyt Wielka Brytania–UE w Brukseli
Opozycja i presja zewnętrzna
Kemi Badenoch, liderka Konserwatystów, oskarżyła Burnhama o „cofanie” umowy o wystąpieniu i stwierdziła, że nie uzyska lepszego porozumienia, ponieważ UE jest twardym negocjatorem. W Izbie Gmin debata w Westminster Hall, prowadzona przez Tony'ego Vaughana z Partii Pracy, dotyczyła petycji wzywającej Wielką Brytanię do ponownego przystąpienia do UE. European Movement UK opublikował plan powrotu Wielkiej Brytanii do wspólnoty najpóźniej do 2036 roku. Frankfurter Allgemeine donosi, że prawie 60% Brytyjczyków uważa obecnie brexit za błąd. Stanowisko Burnhama jest takie, że wynik z 2016 roku pozostaje w mocy, nawet jeśli naciska na bliższe relacje i pozostawia otwartą opcję powrotu w przyszłości.
Co dalej
Szczyt zaplanowano na 20 listopada, po tym jak został przełożony w następstwie rezygnacji Keira Starmera. Burnham powiedział, że „na każdym etapie brytyjska opinia publiczna będzie szefem” tego procesu. Frankfurter Allgemeine donosi, że niektórzy spodziewają się, iż premier rozpisze przedterminowe wybory, aby uzyskać własny mandat, choć jego większość w Izbie Gmin pozwoliłaby mu rządzić przez kolejne trzy lata. Międzynarodowy Fundusz Walutowy podniósł tymczasem prognozę wzrostu dla Wielkiej Brytanii na ten rok, co stanowi tło gospodarcze dla debaty o UE.