Ostrzeżenie bez ostatecznego werdyktu

Raport, któremu przewodniczył profesor Peter Fonagy z University College London, powstał na zlecenie Departamentu Zdrowia i Opieki Społecznej. Został zamówiony w ubiegłym roku przez ówczesnego ministra zdrowia Wesa Streetinga, aby wyjaśnić przyczyny wzrostu liczby diagnoz i wydłużania się list oczekujących. Autorzy twierdzą, że ryzyko błędnej lub nadmiernej diagnozy rośnie, ale nie ogłaszają, że zjawisko to jest powszechne. Raport stwierdza, że najnowsze badania „same w sobie nie potwierdzają, że nadmierna diagnoza występuje obecnie na dużą skalę”. Według „The Independent” raport liczy 607 stron, natomiast BBC podaje, że ma on ponad 400 stron.

Sądzę, że mamy do czynienia z sygnałem ostrzegawczym (w kwestii nadmiernej diagnozy), a nie z ostatecznym stwierdzeniem.

— Peter Fonagy

Według „The Guardian” ustalenia Fonagy'ego są największym tego typu dochodzeniem na świecie. Raport ostrzega, że równowaga między niedodiagnozowaniem, błędną diagnozą a nadmierną diagnozą może się zmieniać, przez co ryzyko nadmiernej diagnozy zyskuje na znaczeniu.

Rosnące wskaźniki diagnoz

W ubiegłym roku 5% nastoletnich chłopców miało zdiagnozowane ADHD, co stanowi wzrost z 2% dziesięć lat wcześniej. Wśród dziewcząt w tym samym wieku wskaźnik diagnoz wzrósł w tym samym okresie z 0,5% do 2,5%. Raport podaje, że wskaźniki diagnoz ADHD i autyzmu w NHS wśród dzieci i młodzieży zbliżają się obecnie do szacowanej populacyjnej chorobowości, a w niektórych grupach już ją przekraczają. W przypadku autyzmu BBC donosi, że zdiagnozowano ponad 4% dzieci w wieku od sześciu do 17 lat, podczas gdy badania wskazują na rzeczywisty poziom rzędu 1–2%. Porównanie to zawiera zastrzeżenie: badania, na których oparto szacunki rzeczywistego poziomu, nie były przeprowadzane od dziewięciu lat, więc zespół musiał oszacować zmiany, które zaszły od tego czasu.

Wskaźniki diagnoz ADHD wśród nastolatków (%)
Chłopcy, dziesięć lat temu2Chłopcy, ubiegły rok5Dziewczęta, dziesięć lat temu0,5Dziewczęta, ubiegły rok2,5

Dane NHS pomijają większość diagnoz postawionych przez prywatne kliniki oraz wszystkie osoby oczekujące w kolejkach. Profesor Simon Wessely, psychiatra z King's College London i jeden z autorów raportu, powiedział:

Sytuacja jest prawdopodobnie jeszcze gorsza, niż się wydaje.

— Simon Wessely

Prywatne kliniki a obciążenie NHS

Prywatne firmy przeprowadzają obecnie ponad połowę finansowanych przez NHS ocen ADHD i około jedną trzecią ocen autyzmu. Firmy te są słabo regulowane i mogą oferować swoje usługi bezpośrednio potencjalnym klientom, podczas gdy NHS często musi pokrywać rosnące koszty. „The Guardian” podaje, że NHS traci psychologów, psychiatrów i pielęgniarki na rzecz prywatnych klinik, a jeden z funduszy NHS w Anglii ograniczył już swoje usługi neurorozwojowe do najpilniejszych przypadków. Minister zdrowia Yvette Cooper stwierdziła, że zaostrzenie przepisów oznacza:

ludzie mogą mieć pewność, że oceny są wysokiej jakości, a NHS nie jest obciążany zawyżonymi kosztami przez niezależnych lub prywatnych świadczeniodawców

— Yvette Cooper

Około 810 tys. dzieci i dorosłych w Anglii oczekuje na ocenę.

Regulacje i koszty

Care Quality Commission ogłosiła w piątek, że rozpocznie kontrole w prywatnych klinikach oferujących oceny diagnostyczne w kierunku ADHD i autyzmu. Kliniki te są obecnie nieregulowane, a placówki spoza NHS oferujące wyłącznie oceny diagnostyczne będą musiały w przyszłości zarejestrować się w CQC. Tymczasowy inspektor opieki psychiatrycznej, Adrian James, powiedział:

Ta nowa odpowiedzialność wypełni znaczącą lukę w naszym nadzorze, co oznacza, że osoby otrzymujące te diagnozy mogą mieć znacznie większe zaufanie do świadczonych usług.

— Adrian James

Raport szacuje również koszty niepotrzebnej diagnozy. Młodzi ludzie, u których zdiagnozowano ADHD przed 17. rokiem życia, są około cztery razy mniej skłonni do kontynuowania edukacji, podjęcia pracy lub szkolenia we wczesnej dorosłości, a każda taka osoba kosztuje podatników 244 tys. funtów w ciągu całego życia.

Zdrowie psychiczne wśród młodych ludzi

Raport kończy się wnioskiem, że wzrost problemów zdrowia psychicznego wśród młodych ludzi jest realny i wzywa do lepszego wsparcia we wszystkich schorzeniach. Wskaźniki lęku i depresji wśród osób w wieku 16–24 lata wzrosły z 18,9% w 2014 roku do 25,8% w 2024 roku, według danych przytoczonych przez inews. Młode kobiety niemal dwukrotnie częściej niż młodzi mężczyźni zgłaszają powszechne problemy ze zdrowiem psychicznym.

Wskaźniki lęku lub depresji, wiek 16–24 lata (%)
18,3521,0223,6826,3520142024