Rząd stanowy stawia granice

W środę 14 października minister gospodarki NRW Mona Neubaur (Zieloni) oświadczyła w parlamencie krajowym, że rząd sprzeciwia się przejęciu koncernu chemicznego Evonik z siedzibą w Essen przez BASF. Podkreśliła, że Evonik jest istotnym elementem lokalnej infrastruktury energetycznej i argumentowała, że badania, rozwój oraz siedziba firmy powinny pozostać w Nadrenii Północnej-Westfalii, zwłaszcza w obliczu wyzwań strukturalnych branży chemicznej. Minister pracy Karl-Josef Laumann (CDU) dodał, że chce, aby Evonik pozostał niezależny w NRW, wskazując na dobre płace i partnerstwo społeczne w grupie. Neubaur zwróciła się również do fundacji RAG jako największego udziałowca, zaznaczając, że musi ona nadal finansować swoje zobowiązania wieczyste i ostrożnie inwestować aktywa. Fundacja nie przedstawiła dotąd jasnego planu działania.

W parlamencie Neubaur podsumowała stanowisko rządu jednym zdaniem:

Sprzeciwiamy się temu przejęciu.

— Mona Neubaur

Warunki oferty i odrzucenie przez zarząd

Według „Frankfurter Allgemeine Zeitung” (FAZ) BASF zaoferował 22,15 euro za akcję Evonik, co wycenia grupę wraz z długiem na nieco ponad 14 mld euro. Zarząd Evonik odrzucił pierwszą ofertę, argumentując, że cena nie stanowi podstawy do rozmów. „Handelsblatt” podaje kwotę około 10 mld euro za odrzuconą ofertę, a raporty nie wyjaśniają rozbieżności między tymi danymi. Spółki i fundacja RAG upubliczniły ofertę pod koniec września, a od tego czasu Evonik argumentuje na rzecz swojej niezależności przed inwestorami, związkami zawodowymi i politykami. Według FAZ zarząd BASF podniósłby ofertę, ale tylko wtedy, gdy Evonik wykaże elastyczność i otworzy swoje księgi. Osoba zbliżona do transakcji przekazała gazecie, że BASF nie planuje zamykania zakładów, a zobowiązanie Evonik do wykluczenia zwolnień operacyjnych do 2032 roku miałoby zostać utrzymane, mimo że fuzja i tak kosztowałaby miejsca pracy. BASF preferuje transakcję gotówkową, choć nie wyklucza częściowej płatności w akcjach.

Kluczowe daty w rozmowach o przejęciu Evonik przez BASF
  1. Spółki i fundacja RAG upubliczniają ofertę przejęcia przez BASF
  2. Organ nadzorczy fundacji RAG omawia ofertę po raz pierwszy w Essen
  3. FAZ donosi, że BASF jest gotowy podnieść ofertę, jeśli Evonik otworzy księgi
  4. Rząd NRW odrzuca przejęcie w parlamencie krajowym

Parlament podzielony wzdłuż linii partyjnych

Debatę w Landtagu zainicjowała SPD, a przewodniczący frakcji Jochen Ott ostrzegł przed utratą miejsc pracy i stopniowym przenoszeniem centralnych funkcji poza stan. Ott domaga się wiążących gwarancji zatrudnienia i utrzymania zakładów, twierdząc, że decyzje dotyczące Evonik muszą zapadać w NRW i dla NRW.

Przejęcie Evonik byłoby czymś więcej niż zwykłą transakcją giełdową.

— Jochen Ott

Jeśli te warunki nie zostaną spełnione, Ott stwierdził, że należy rozważyć inne drogi, aż po objęcie udziałów w firmie przez stan. Polityk CDU Björn Franken odpowiedział, że zarząd Evonik wyraźnie odrzucił ofertę i oskarżył SPD o sianie paniki. Dodał, że premier i rząd stanowy jasno wsparli zakłady Evonik, a BASF „nie jest właściwym graczem w tym systemie”. Franken podkreślił również, że oferta pozostaje niewiążąca.

Jak dotąd nie ma wiążącej oferty przejęcia.

— Björn Franken

Fundacja RAG i premier NRW

Fundacja RAG posiada blisko 44 procent udziałów w Evonik, co czyni ją zdecydowanie największym pojedynczym udziałowcem, a przejęcie jest trudne do przeforsowania bez jej zgody. Zarządowi fundacji przewodniczy Bernd Tönjes, który stoi również na czele rady nadzorczej Evonik. Organ nadzorczy fundacji omawiał ofertę po raz pierwszy w piątek 9 października w Essen, a po spotkaniu poinformował jedynie, że został poinstruowany przez zarząd. Premier NRW Hendrik Wüst (CDU) zasiada w tym organie, któremu przewodzi były premier NRW Armin Laschet (CDU); członkami są również federalni ministrowie Katherina Reiche (CDU) i Lars Klingbeil (SPD) oraz szef IG BCE Michael Vassiliadis. „Handelsblatt” donosi, powołując się na zaangażowane osoby, że oczekuje się, iż Wüst będzie grał na zwłokę i odroczy decyzję, podczas gdy główny udziałowiec zamierza pozostać z boku i pozwolić najpierw negocjować obu zarządom.