Platforma dotarła w pobliże Świnoujścia

Platforma VALARIS 123 dotarła na Bałtyk, około sześciu kilometrów od plaż w Świnoujściu, a operacja ma potrwać blisko 110 dni. Z raportu złożonego przez Valaris do amerykańskiej Komisji Papierów Wartościowych i Giełd wynika, że kontrakt z Central European Petroleum (CEP) obejmuje wykonanie jednego odwiertu w polskiej części Bałtyku w ramach projektu Wolin. Dzienny koszt pracy platformy to 135 tys. USD (około 527 tys. złotych), a całkowity koszt prac szacuje się na blisko 15 mln USD (około 58 mln złotych). Publikacje szacują zasoby polskiej części złoża na około 22 mln ton ropy.

Kamienie milowe projektu Wolin
  1. CEP ogłasza odkrycie złoża ropy Wolin East 1 około 6 km od Świnoujścia
  2. „Bild” publikuje dokumenty projektowe CEP opisujące wydobycie 8200 ton ropy dziennie
  3. VALARIS 123 znajduje się na miejscu w celu wykonania jednego odwiertu, co ma potrwać blisko 110 dni

Odkrycie i plany wydobycia

W lipcu ubiegłego roku firma CEP ogłosiła odkrycie dużego złoża ropy za pomocą odwiertu Wolin East 1 (WE1), wykonanego na Bałtyku około 6 km od Świnoujścia. Spółka szacuje, że złoże Wolin East zawiera 22 mln ton wydobywalnych węglowodorów w postaci ropy i kondensatu oraz 5 mld metrów sześciennych gazu o jakości handlowej. Niektóre raporty podają wartość 21 mln ton ropy. Prezes CEP Rolf Skaar przekazał PAP Biznes, że firma poszukuje obecnie polskich i zagranicznych partnerów do wydobycia ropy i gazu z koncesji Wolin. Skaar określił to pole jako największe konwencjonalne złoże węglowodorów odkryte dotychczas w Polsce. Publikacje podkreślają, że droga do ewentualnego wydobycia jest jeszcze długa i nic nie zostało przesądzone.

Dokumentacja projektowa i obawy Niemiec

W czwartek „Bild” poinformował, powołując się na dokumentację projektową, że CEP zamierza w przyszłości wydobywać 8200 ton ropy dziennie. Planowana platforma ma wymiary 80 na 300 metrów, a projekt obejmuje własny port, duży falochron oraz kanał dla tankowców o szerokości 200 metrów i głębokości 12 metrów. Wieża wiertnicza o wysokości do 65 metrów dominowałaby nad terenem o powierzchni 18 hektarów, co według Business Insider odpowiada około 25 boiskom piłkarskim. „Bild” podaje, że kraj związkowy Meklemburgia-Pomorze Przednie krytycznie ocenia projekt, a władze kraju oraz gmina Heringsdorf na Uznamie zostały poproszone o zajęcie stanowiska. Business Insider zauważa, że wszystkie zainteresowane strony muszą teraz przedstawić swoje opinie.

Sprzeciw lokalny i ekologiczny

Laura Isabelle Marisken, 38-letnia bezpartyjna burmistrz gminy Heringsdorf, która graniczy z obszarem projektu, powiedziała „Bildowi”, że obawia się o morze. Dodała, że jej troska dotyczy wyspy Uznam, jednego z najpopularniejszych obszarów wypoczynkowych na niemieckim wybrzeżu.

Bardzo martwię się o ekosystem i środowisko naturalne Morza Bałtyckiego.

— Laura Isabelle Marisken

Marisken ostrzega przed „katastrofalnymi skutkami dla całego Morza Bałtyckiego” w razie wypadku. Argumentuje również, że potencjalny wpływ budowy i eksploatacji na środowisko „nie został jeszcze wystarczająco wyjaśniony”. Organizacja ekologiczna Deutsche Umwelthilfe wezwała rząd federalny do przekonania Polski do rezygnacji z planów wierceń. Jej dyrektor zarządzający, Sascha Müller-Kraenner, wskazał na dokumenty operatora.

Sam operator opisuje w swoich dokumentach ryzyko ogromnego zanieczyszczenia wybrzeża ropą oraz wysoką śmiertelność ptaków i ryb w przypadku poważnego wypadku.

— Sascha Müller-Kraenner

Müller-Kraenner dodał, że liczba ściśle chronionych morświnów znacząco spadła już podczas przeprowadzonych prac poszukiwawczych. „Bild” zauważa, że każdego roku na Uznam przyjeżdża ponad milion turystów.