Kontrola na ulicy Elektrycznej
W poniedziałek, 12 października 2026 roku około godziny 21:00, patrol policji na ulicy Elektrycznej w Tarnowie zauważył rowerzystę jadącego po zmroku bez wymaganego oświetlenia. Funkcjonariusze zatrzymali go do kontroli, ponieważ jazda po zmroku bez świateł jest wykroczeniem. Podczas sprawdzania tożsamości ustalono, że mężczyzna jest posłem reprezentującym okręg tarnowski. Policjanci wyczuli od niego woń alkoholu. Joanna Dychtoń, rzeczniczka tarnowskiej policji, przekazała później szczegóły zdarzenia Radiu ESKA.
Brak badania po powołaniu się na immunitet
Poseł okazał legitymację poselską i oświadczył, że korzysta z procedury wynikającej z immunitetu, po czym funkcjonariusze odstąpili od dalszych czynności na miejscu. W rezultacie nie przeprowadzono badania alkomatem, więc nie ma wyniku wskazującego, czy był pod wpływem alkoholu, ani jakie było jego stężenie w organizmie. Niektóre doniesienia opisują sytuację jako odmowę poddania się badaniu, inne wskazują, że do badania po prostu nie doszło. Funkcjonariusze sporządzili notatkę urzędową i udokumentowali zatrzymanie. Rzeczniczka opisała procedurę w następujący sposób:
Zgodnie z obowiązującymi przepisami całe zdarzenie zostało szczegółowo udokumentowane. Funkcjonariusze sporządzili notatkę urzędową, która będzie podstawą do dalszych czynności.
Kim jest poseł
Policja w pierwszych komunikatach nie podała nazwiska posła. Radio Kraków poinformowało, że według ich ustaleń jest to Robert Wardzała, poseł Koalicji Obywatelskiej (KO), a portal Niezależna.pl podał tę samą przynależność partyjną, powołując się na własne informacje. Gdy Niezależna.pl zapytała bezpośrednio tarnowską policję, czy rowerzystą był Wardzała, dyżurny nie potwierdził ani nie zaprzeczył, prosząc o kontakt rano. Tygodnik TEMI, który jako pierwszy opisał zatrzymanie, nie wymienił nazwiska posła. Powołując się na nieoficjalne informacje, tygodnik napisał, że poseł kwestionował działania służb i zależało mu, aby sprawa nie ujrzała światła dziennego. Policja nie potwierdziła tożsamości, więc nazwisko pozostaje informacją podawaną przez media.
Dalszy bieg sprawy
Dokumentacja z tarnowskiej policji została przekazana do Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie. Stamtąd ma trafić do Komendy Głównej Policji, a następnie do Marszałka Sejmu. Zatrzymanie miało miejsce w poniedziałkowy wieczór, a akta muszą przejść przez dwa szczeble policyjne, zanim dotrą do parlamentarnego decydenta. Oczekuje się, że Marszałek Sejmu po przeanalizowaniu dokumentów zdecyduje o dalszych krokach wobec posła. Do czasu tej decyzji nie istnieje wynik badania alkomatem, który potwierdzałby, czy poseł był pod wpływem alkoholu.