Niebezpieczne zdarzenie na przejeździe przy ul. Lutyckiej
Do zdarzenia doszło w poniedziałek 26 października około godziny 17:00. Jak poinformowała policja, kierujący cysterną 31-letni obywatel Ukrainy wjechał na przejazd kolejowy przy ul. Lutyckiej w Poznaniu. Z powodu zatoru drogowego po drugiej stronie torów nie mógł kontynuować jazdy i zatrzymał się na przejeździe. W tym czasie zaczęły opadać rogatki, z których jedna znalazła się tuż za kabiną ciężarówki. Kierowca zdołał zjechać z torów na kilka sekund przed przejazdem pociągu pasażerskiego. Policja określiła sytuację jako bardzo niebezpieczną. Nikt nie odniósł obrażeń, a pociąg przejechał przez przejazd.
- Cysterna wjeżdża na przejazd, gdy zator drogowy blokuje dalszą drogę
- Kierowca cysterny zjeżdża z torów w momencie zamykania się rogatek
- Kierowca zgłasza się na komisariat na Jeżycach i przyznaje się do winy
Rozbieżne relacje dotyczące rogatki
Istnieją rozbieżne relacje na temat tego, w jaki sposób kierowca opuścił tory. Rzecznik policji Łukasz Paterski przekazał w rozmowie z Polsat News, że inny kierowca zdołał wyłamać rogatkę, dzięki czemu cysterna odjechała. Z kolei RMF24 oraz epoznan.pl, powołując się na policję, podają, że to kierowca cysterny ruszył pod wpływem ponagleń innych kierowców i uszkodził przy tym szlaban. Relacja czytelnika opublikowana przez epoznan.pl opisuje osobę, która wysiadła z pojazdu, aby ręcznie podnieść rogatkę przed odjazdem cysterny. Nagranie zdarzenia pojawiło się w internecie w poniedziałkowe popołudnie, a Paterski potwierdził w rozmowie z RMF24 jego autentyczność.
Wyjaśnienia kierowcy i konsekwencje
Kilka godzin po zdarzeniu kierowca zgłosił się na komisariat policji na Jeżycach, gdzie został przesłuchany i przyznał się do winy. Funkcjonariusze zatrzymali jego prawo jazdy i skierowali do sądu wniosek o ukaranie za stworzenie zagrożenia w ruchu drogowym. Według policji kierowca wjechał na przejazd, gdy rogatki były jeszcze podniesione, będąc przekonanym, że zdąży przejechać, jednak zator zablokował mu wyjazd. Paterski opisał zgłoszenie się kierowcy na komisariat w rozmowie z Polsat News:
Kilka godzin później ten kierowca zgłosił się na komisariat policji.
Grozi mu kara aresztu do 30 dni, ograniczenia wolności albo grzywny do 30 000 złotych.
Ładunek i ostrzeżenie
Cysterna przewoziła nawóz roślinny, który według policji nie jest oznaczony jako substancja niebezpieczna. Funkcjonariusze potwierdzili, że kierowca był trzeźwy i posiadał uprawnienia do prowadzenia tego typu pojazdu. Policja podkreśla, że kierowcy powinni zachować szczególną ostrożność i nie wjeżdżać na przejazd, jeśli droga za nim jest zablokowana. Funkcjonariusze nadal analizują przebieg zdarzenia.