Aresztowanie i zarzuty
Były szef niemieckiego wywiadu zagranicznego August Hanning został w tym tygodniu zatrzymany pod zarzutem przekazywania obcym służbom informacji z poufnych dokumentów, dostarczonych mu przez jego byłego szefa sztabu. Agencja Reuters podaje, że zarzucane działania miały miejsce po przejściu Hanninga na emeryturę w 2005 roku, gdy pracował jako niezależny konsultant ds. bezpieczeństwa. Były szef sztabu, zidentyfikowany przez prokuraturę federalną jako Manfred D., również przebywa w areszcie. Według Onet Wiadomości prokuratura zarzuca Manfredowi D. przekazanie Hanningowi niemal 2000 tajnych dokumentów służby w okresie od 2012 roku do marca 2026 roku. Hanning jest oskarżony m.in. o usiłowanie zdrady stanu. Prokuratura nie skomentowała, jakie materiały mogły zostać udostępnione ani kto był ich odbiorcą.
Domniemane chińskie kontakty
„Spiegel” donosi, że Hanning wielokrotnie podróżował do Chin i znał byłego urzędnika, który służył w chińskiej ambasadzie we wschodnim Berlinie. Magazyn zidentyfikował tę osobę jako Wang Jianzhenga, byłego generała majora, opisywanego jako uznany ekspert ds. niemieckich, który tłumaczył niemieckie książki na język chiński. Według greckiego serwisu News 247/7, powołującego się na źródła „Spiegla”, Hanning przekazał wrażliwe informacje chińskiemu urzędnikowi. „Spiegel” podaje również, że Hanning i Wang wspólnie występowali na konferencjach i spotkaniach biznesowych do 2023 roku. Tygodnik informuje ponadto, że Hanning jest objęty śledztwem w sprawie ewentualnego przekazania poufnych informacji służbom azerskim, czemu Baku już zaprzeczyło.
Odpowiedź Hanninga
Prawnik Hanninga nie odpowiedział niezwłocznie na prośby o komentarz. W oświadczeniu dla „Spiegla” zaprzeczył, jakoby jego klient działał na szkodę interesów Niemiec i stwierdził, że jest on niesłusznie oskarżany. Hanning wcześniej napisał do prezydenta BND Martina Jaegera. W trzystronicowym liście z 17 sierpnia, do którego dotarł dziennik „WELT”, Hanning zadał 11 pytań i poskarżył się, że BND przekazała śledczym zarzuty byłego agenta wywiadu, który nazwał go rosyjskim szpiegiem, bez konsultacji z nim. Według Hanninga, Jaeger nie odpowiedział wówczas na ten list.
Reakcja za granicą i w kraju
Grzegorz Małecki, były szef polskiej Agencji Wywiadu, powiedział „WELT”, że sprawa jest „niezwykle niepokojąca” i może pogłębić brak zaufania sojuszników do BND. Ostrzegł, że może to podważyć współpracę wywiadowczą z Niemcami. W samych Niemczech BND również spotkała się z krytyką w związku z zarzutami, że pozwoliła byłemu szefowi sztabu Hanninga na pracę dla niego poza oficjalnymi obowiązkami. Były koordynator ds. wywiadu Gunter Heiss, który służył za rządów Angeli Merkel, stwierdził, że każda taka zgoda musiałaby zostać podjęta na szczeblu wyższego kierownictwa. Bernd Schmidbauer, były minister stanu i koordynator ds. wywiadu za czasów Helmuta Kohla, powiedział „WELT”, że Hanning wniósł znaczący wkład w bezpieczeństwo narodowe Niemiec.
Otwarte pytania
Deutsche Welle donosi, że europejskie służby wywiadowcze oceniają, czy informacje przekazane wcześniej Niemcom mogły zostać ujawnione. Deutsche Welle podaje również, że według niemieckich mediów wiele dokumentów objętych śledztwem to odprawy przygotowane dla urzędu kanclerskiego lub innych wysokich rangą urzędników, a nie surowe dane wywiadowcze. Dokumenty rzekomo skradzione z BND zawierały materiały CIA, jednak agencja odmówiła komentarza.