Zarzuty wobec kierownictwa kancelarii i ochrony Trybunału
23 września 2026 r. Prokuratura Krajowa ogłosiła zarzuty karne wobec dwojga urzędników Trybunału Konstytucyjnego: dyrektor kancelarii Zofii H. oraz dowódcy Straży Trybunału Piotra P. Rzeczniczka Anna Adamiak poinformowała, że Zofia H. nie dopełniła obowiązków służbowych, uniemożliwiając powołanym sędziom wykonywanie funkcji, zapewniając nieodpowiednie warunki pracy i naruszając ich prawa pracownicze. Piotr P. usłyszał zarzuty przekroczenia uprawnień poprzez poddawanie sędziów uwłaczającym godności ograniczeniom w poruszaniu się oraz blokowanie im dostępu do przydzielonych gabinetów. Oboje podejrzani nie przyznali się do winy i odmówili składania wyjaśnień. Prokuratorzy zastosowali wobec nich środki zapobiegawcze, w tym zawieszenie w obowiązkach, zakaz wstępu do budynku Trybunału oraz zakaz kontaktowania się z sędziami i personelem. Zofia H. została ponadto objęta dozorem policyjnym.
Spór o nominacje parlamentarne i ślubowania
Postępowanie karne dotyczy czterech sędziów wybranych przez Sejm w marcu 2026 r.: Krystiana Markiewicza, Anny Korwin-Piotrowskiej, Macieja Taborowskiego i Marcina Dziurdy. Prezydent Karol Nawrocki nie odebrał od nich ślubowania, wskazując na nieprawidłowości proceduralne podczas głosowania w parlamencie. W odpowiedzi czworo nominatów złożyło 9 kwietnia 2026 r. ślubowanie w Sali Kolumnowej Sejmu z formułą „przed prezydentem”, co Kancelaria Prezydenta uznała za nieważne. Prezes Trybunału Konstytucyjnego Bogdan Święczkowski zablokował im dostęp do gabinetów sędziowskich i udział w orzekaniu, co skłoniło sędziów do złożenia skargi do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka. Obecny Sejm wybrał łącznie ośmiu sędziów, w tym byłego ministra Macieja Berka, którego zatwierdzenie pozostaje wstrzymane przez prezydenckie wnioski o weryfikację dziesięcioletniego stażu pracy jako radca prawny.
- Sejm wybiera czterech sędziów do Trybunału Konstytucyjnego
- Czterech sędziów składa ślubowanie w Sali Kolumnowej Sejmu bez udziału prezydenta
- Prokuratorzy stawiają zarzuty dyrektor kancelarii i dowódcy straży Trybunału za blokowanie sędziów
- Minister sprawiedliwości Żurek potwierdza, że sędziowie wybrani przez Sejm wejdą do Trybunału
Rząd rozważa interwencję sił porządkowych
Minister sprawiedliwości Waldemar Żurek odniósł się do sporu w wystąpieniach telewizyjnych i radiowych 23 i 24 września 2026 r., stwierdzając, że władze realizują planowane kroki prawne w celu otwarcia sądu dla sędziów wybranych przez Sejm. Zapytany o możliwość wejścia policji na teren obiektu lub usunięcia kierownictwa sądu, Żurek nie ujawnił szczegółów, ale potwierdził, że interwencja państwowa pozostaje opcją, jeśli bezprawne blokowanie będzie kontynuowane. Minister spraw wewnętrznych Marcin Kierwiński wcześniej zaznaczył, że policja podejmie działania w przypadku łamania prawa na terenie Trybunału. Żurek zauważył, że o ile Święczkowski posiada immunitet sędziowski, o tyle personel kancelarii i ochrony wykonujący polecenia go nie posiada.
Nie możemy wykluczyć, że przywrócimy prawo przy użyciu służb, które są odpowiedzialne w państwie za utrzymanie tego porządku.
Reakcja Trybunału i demonstracje uliczne
Święczkowski odrzucił zarzuty podczas wystąpienia w Telewizji Republika 23 września 2026 r., opisując śledztwo jako atak na instytucję konstytucyjną ze strony państwa bandyckiego. Stwierdził, że wszystkie decyzje administracyjne dotyczące czterech zablokowanych sędziów zostały podjęte bezpośrednio przez niego, a nie przez dwoje oskarżonych urzędników, których określił mianem ofiar nacisków politycznych.
Teraz pozostaje im już tylko wejść z policją i wyprowadzić mnie w kajdankach, na co jestem przygotowany, ale wrócę do Trybunału.
Przed siedzibą Trybunału przy alei Szucha w Warszawie zwolennicy zorganizowani przez kluby Gazety Polskiej rozbili miasteczko namiotowe. Organizatorzy zaplanowali codzienne spotkania, wykłady i występy muzyczne o godzinie 17:30, aby utrzymać stałą obecność publiczną przed budynkiem.