Anulowanie dostaw dla europejskich rafinerii
Saudi Aramco poinformowało europejskich klientów, że zaplanowane na październik dostawy ropy naftowej nie zostaną zrealizowane. Decyzja jest następstwem ataków dronów przeprowadzonych przez wspierane przez Iran bojówki, które uderzyły w strategiczny saudyjski rurociąg East-West, znany jako Petroline, uszkadzając trzy stacje pomp w regionach Rijadu i Medyny. Powstałe szkody wymusiły zamknięcie magistrali i zawieszenie eksportu ropy z portu Yanbu nad Morzem Czerwonym. Październikowe wstrzymanie dostaw następuje po wcześniejszych anulacjach we wrześniu, które miały miejsce bezpośrednio po pierwszych atakach. Europejskie rafinerie zazwyczaj kupują saudyjską ropę w ramach długoterminowych kontraktów z ustalonymi miesięcznymi przydziałami. Zgodnie ze standardowymi ustaleniami logistycznymi, europejscy odbiorcy odbierają saudyjskie ładunki z egipskiego portu Sidi Kerir nad Morzem Śródziemnym, do którego ropa trafia rurociągiem z Morza Czerwonego.
- Ataki dronów uszkadzają trzy stacje pomp w regionach Rijadu i Medyny, wstrzymując pracę Petroline
- Saudi Aramco powiadamia europejskie rafinerie o anulowaniu październikowych dostaw ropy
- Saudi Aramco przygotowuje częściowe wznowienie tłoczenia w rurociągu East-West
- Saudyjscy urzędnicy ds. energii przewidują wznowienie przepływu ropy przez Petroline
- Docelowy termin osiągnięcia pełnej przepustowości rurociągu East-West
Rafinerie poszukują alternatywnych dostaw
Wstrzymanie saudyjskich dostaw skłoniło europejskich operatorów rafinerii do poszukiwania ropy na rynku spot, co doprowadziło do wzrostu premii za ładunki. Polski koncern Orlen ogłosił zawarcie kontraktów na 16 dodatkowych dostaw ropy od producentów z Norwegii, Wielkiej Brytanii, Algierii, Kazachstanu, Azerbejdżanu oraz obu Ameryk. Handlowcy zauważają, że firma zakupiła gatunki ropy z Morza Północnego, aby zastąpić brakujące saudyjskie baryłki. Orlen uruchomił również ponad dziesięć przetargów handlowych w celu zabezpieczenia szybkich dostaw zastępczych i skorzystał z umowy podpisanej w sierpniu z norweskim Equinorem. Spółka utrzymuje, że operacje w rafineriach w Polsce, Czechach i na Litwie pozostają w pełni zabezpieczone, choć odmówiła ujawnienia szczegółów handlowych dotyczących wolumenów, cen spot czy kosztów zakupu.
Dostawy ropy naftowej do Polski oraz pozostałych rafinerii Grupy Orlen realizowane są na bieżąco i w pełni pokrywają ich zapotrzebowanie.
Rezerwy regionalne i azjatyckie bufory dostaw
Władze energetyczne podjęły działania w odpowiedzi na obawy rynku dotyczące dostępności ropy po zakłóceniu szlaku żeglugowego na Morzu Czerwonym. Minister klimatu i środowiska Miłosz Motyka stwierdził, że Polska utrzymuje wystarczające rezerwy ropy naftowej, aby zarządzać anulowaniem dostaw bez zakłócania krajowego przerobu. W Azji Stowarzyszenie Przemysłu Naftowego Japonii ogłosiło w piątek, że japońskie rafinerie zabezpieczyły odpowiednie wolumeny ropy do listopada, co łagodzi ryzyko podażowe wynikające z działań wojennych z udziałem jemeńskich Huti. Aby zrekompensować straty ropy z terminalu w Yanbu, Saudi Aramco zwiększyło eksport z Zatoki Perskiej, prowadząc przeładunki ze statku na statek w pobliżu portu Sohar w Omanie.
Harmonogram napraw rurociągu i reakcja cenowa
Saudi Aramco i saudyjscy urzędnicy ds. energii ustalili harmonogram przywrócenia tłoczenia ropy przez rurociąg East-West. Rozmowy między saudyjskimi urzędnikami a ich polskimi odpowiednikami wskazują, że system Petroline ma wznowić pracę w ciągu około dwóch tygodni. Planowanie techniczne, o którym informuje Bloomberg, wskazuje, że Aramco spodziewa się uruchomić częściowe tłoczenie w ciągu kilku dni, dążąc do przywrócenia pełnej przepustowości korytarza East-West w ciągu sześciu tygodni. Ceny ropy naftowej nieznacznie spadły w piątek po wcześniejszym wzroście do poziomów bliskich czteromiesięcznym maksimom, gdy uczestnicy rynku uwzględnili przewidywany harmonogram wznowienia saudyjskiego eksportu.