Zatrzymania i zarzuty finansowe
Funkcjonariusze rzeszowskiej delegatury Centralnego Biura Antykorupcyjnego zatrzymali 23 września 2026 roku Annę Plakwicz i Piotra Matczuka na terenie województwa mazowieckiego. Oboje podejrzani zarządzali wcześniej spółką Solvere, wynajętą w 2017 roku przez Polską Fundację Narodową do przeprowadzenia kampanii billboardowej „Sprawiedliwe Sądy”. Prokuratorzy z Prokuratury Regionalnej w Rzeszowie przedstawili obojgu zarzuty wyrządzenia fundacji szkody majątkowej wielkich rozmiarów. Śledczy ustalili, że straty finansowe poniesione przez organizację wyniosły co najmniej 8 428 542,74 zł. Po przesłuchaniu w Rzeszowie Plakwicz i Matczuk nie przyznali się do winy.
Zakres śledztwa w sprawie kampanii
Postępowanie dotyczy ogólnopolskiej inicjatywy medialnej z 2017 roku, promującej zmiany w sądownictwie proponowane przez koalicję Prawa i Sprawiedliwości oraz Solidarnej Polski. Śledczy ustalili, że Plakwicz i Matczuk złożyli ofertę kampanii w lipcu 2017 roku, a umowę wykonawczą z zarządem fundacji podpisali w sierpniu 2017 roku. Prokuratura twierdzi, że projekt naruszył statutowe cele fundacji, utworzonej w 2016 roku przez 17 spółek Skarbu Państwa w celu promocji polskiej gospodarki i marki za granicą. Zdaniem prokuratorów kampania dostarczyła rządzącym partiom nieodpłatne usługi marketingowe o wartości ponad 8,4 mln zł, co narusza ustawę o partiach politycznych, wykorzystując badania opinii do projektowania strategii komunikacji politycznej.
- Polska Fundacja Narodowa zostaje utworzona przez 17 spółek Skarbu Państwa
- Członkowie zarządu Solvere składają wniosek o realizację kampanii „Sprawiedliwe Sądy”
- Solvere podpisuje umowę z zarządem PFN na realizację projektu
- Prokuratura Okręgowa w Warszawie wszczyna śledztwo w sprawie finansowania kampanii PFN
- CBA przeszukuje dom Matczuka i stawia zarzuty dwóm byłym członkom zarządu PFN
- CBA zatrzymuje Plakwicz i Matczuka pod zarzutem wyrządzenia szkody na 8,4 mln zł
Reakcje polityczne
Działania służb wywołały natychmiastowe reakcje przedstawicieli rządu i opozycji. Premier Donald Tusk określił kampanię z 2017 roku jako niewłaściwe wykorzystanie majątku państwowego do atakowania wymiaru sprawiedliwości.
To były ogólnopolskie billboardy, to był zorganizowany przez władzę atak na niezależne sądownictwo, więc to jest podwójny skandal. Nie tylko nadużycie środków publicznych, ale także w ewidentnie złym celu. Więc dobrze, że osoby za to odpowiedzialne lepiej poznały wymiar sprawiedliwości.
Lider PiS Jarosław Kaczyński opisał zatrzymania jako motywowane politycznie uderzenie w przedstawicieli opozycji.
Polska Tuska to nie jest państwo prawa, tylko państwo siły.
Poseł PiS Jacek Sasin nazwał działania odwetem wobec Kancelarii Prezydenta, gdzie Plakwicz pełni obecnie funkcję dyrektora Biura Wydarzeń Prezydenckich pod kierownictwem prezydenta Karola Nawrockiego. Rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz bronił Plakwicz jako rzetelnego pracownika i argumentował, że śledztwo wraca do zamkniętej sprawy sprzed dziewięciu lat.
Kroki proceduralne i perspektywy prawne
Po zwolnieniu z przesłuchania Matczuk zakwestionował w telewizji logikę zarzutów i sprzeciwił się taktyce przeszukania jego domu.
W samych tych zarzutach sprawa w ogóle się nie klei, ponieważ ja, który nigdy nie byłem w Polskiej Fundacji Narodowej, jestem oskarżony o narażenie tej fundacji na straty. To się w ogóle nie klei.
Obojgu podejrzanym grozi do 10 lat więzienia. Prokuratorzy zastosowali środki zapobiegawcze, w tym dozór policyjny, zatrzymanie paszportów, zakaz opuszczania kraju oraz zakaz kontaktowania się z byłymi członkami zarządu fundacji Maciejem Świrskim i Cezarym Jurkiewiczem, którzy usłyszeli zarzuty w tej sprawie w lipcu 2026 roku. Rzeczniczka prokuratury regionalnej Dorota Sokołowska-Mach potwierdziła, że śledztwo jest w toku i możliwe są kolejne zatrzymania.