Ślubowanie w Sejmie
W środę 14 października Maciej Berek, były minister w rządzie, złożył ślubowanie w Sejmie podczas uroczystości prowadzonej przez marszałka Włodzimierza Czarzastego, mimo sprzeciwu prezydenta Karola Nawrockiego. Sejm wybrał Berka do Trybunału Konstytucyjnego 4 września. Jest on ósmą osobą wybraną przez obecny Sejm do Trybunału i piątą, od której prezydent nie przyjął ślubowania. Nawrocki nie uczestniczył w sejmowej uroczystości. Berek wygłosił rotę ślubowania w formie adresowanej „przed prezydentem”, a następnie złożył ją na piśmie z notarialnie poświadczonym podpisem w Kancelarii Prezydenta.
- Sejm wybiera Macieja Berka do Trybunału Konstytucyjnego
- Berek składa ślubowanie w Sejmie pod nieobecność prezydenta
- Berek i inni sędziowie udają się do Trybunału, gdzie prezes informuje, że nie zostanie dopuszczony do orzekania
Wewnątrz budynku Trybunału
Berek udał się następnie wraz z innymi wybranymi przez Sejm sędziami do Trybunału, gdzie spotkał się z jego prezesem Bogdanem Święczkowskim. Święczkowski stwierdził później, że Berek nie nawiązał stosunku służbowego i nie zostanie dopuszczony do orzekania, dopóki prezydent nie wyda opinii w sprawie jego ślubowania. Portal Niezależna podał, że sędziowie nie zostali wpuszczeni do części budynku zarezerwowanej dla sędziów i że Berek wraz z pozostałymi opuścili gmach po kilku godzinach. Sędzia Anna Korwin-Piotrowska przekazała portalowi Onet, że Święczkowski miał chwycić Berka, aby uniemożliwić mu wejście do zamkniętej strefy Trybunału. Waldemar Żurek powiedział Onetowi, że postępowania dotyczące zachowania Święczkowskiego już istnieją, a prokuratorzy musieliby rozszerzyć materiał dowodowy, gdyby takie oskarżenia zostały zgłoszone. Święczkowski odrzucił doniesienia o użyciu siły wewnątrz budynku, nazywając je kłamstwem. Argumentował, że zgodnie z Konstytucją i ustawą o statusie sędziów, sędzia jest wybierany przez Sejm i musi złożyć ślubowanie przed prezydentem.
Starcia przed budynkiem
Na zewnątrz protestujący z Ruchu Obrony Granic (ROG) oraz Klubów Gazety Polskiej starli się z policją przed siedzibą Trybunału i próbowali zablokować wejście. Wśród protestujących byli Robert Bąkiewicz, lider ROG, Tomasz Sakiewicz, redaktor naczelny TV Republika, oraz posłowie PiS, w tym Antoni Macierewicz. Niezależna poinformowała, że policja siłą usunęła protestujących, niektórzy zostali poturbowani, a szef warszawskiego Klubu Gazety Polskiej trafił do szpitala na badania. Później lider PiS Jarosław Kaczyński przemówił do zgromadzonych, stwierdzając, że demonstracja była legalna i nie było podstaw do jej zakazania. Opisał użycie siły wobec Trybunału jako element tego, co w szerokim sensie można nazwać próbą zmiany ustroju siłą.
To, co jest w tej chwili czynione, jest poza jakimkolwiek porządkiem konstytucyjnym i prawnym, i są to po prostu działania o charakterze przestępczym.
Reakcja rządu i prokuratury
Premier Donald Tusk napisał na platformie X, że sędziowie zostali wybrani zgodnie z prawem, konstytucją i dobrymi obyczajami. Zarzucił prezydentowi abdykację z obowiązków konstytucyjnych poprzez odmowę przyjęcia ślubowania i zapowiedział, że rząd krok po kroku przywróci porządek prawny dostępnymi państwu metodami. Minister sprawiedliwości i Prokurator Generalny Waldemar Żurek polecił Prokuratorowi Krajowemu Dariuszowi Kornelukowi wszczęcie działań procesowych z urzędu oraz ocenę karną działań, które określił jako bezprawne, powołując się na art. 13 ustawy o prokuraturze. W poleceniu wymienił Roberta Bąkiewicza i jego ludzi, pisząc na X:
Dzisiejsza próba sparaliżowania pracy Trybunału Konstytucyjnego przez Roberta Bąkiewicza i jego ludzi spotka się ze zdecydowaną reakcją.
Nawrocki odpowiedział jednym zdaniem podczas przyjmowania prezydenta Czarnogóry w Pałacu Prezydenckim w trakcie trwania starć, jak podał portal naTemat.
Nie wiem, przed kim minister Berek złożył ślubowanie, ale z pewnością nie przed Prezydentem Rzeczypospolitej Polskiej.
Przedstawiciele rządzącej większości argumentują, że prezydent poprzez celowe i uporczywe blokowanie ślubowania sparaliżował instytucję i złamał swój konstytucyjny obowiązek. Powołują się na ekspertów prawnych oraz zalecenia organów międzynarodowych, w tym Komisji Weneckiej.
Pat wokół Trybunału
Portal naTemat opisał spór jako pat, w którym obie strony trzymają się własnych interpretacji prawnych i przedstawiają wyborcom sprzeczne wyjaśnienia. Prezes Trybunału uzależnił dopuszczenie Berka do orzekania od opinii prezydenta w sprawie ślubowania, a opinia ta w relacjach nie została wydana. Zestawienie sędziów wybranych przez Sejm podsumowano na poniższym wykresie.
